ENG
A A A
 kwiecień 2020 

Czas pod lupą – III relacja z XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł

Hanna Raszewska-Kursa | taniecPOLSKA.pl | 2017

Relacje

11 grudnia 2017

Na zakończenie XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł publiczność została zaproszona do udziału w wydarzeniu towarzyszącym, Today Tomorrow. 24-godzinnej konferencji o performansie i chronopolityce (organizator: Goethe-Institut). W programie znalazły się spektakl i wykład performatywny zaprezentowane w Teatrze Studio oraz wykłady i dyskusje, które odbyły się w siedzibie Goethe-Institut. Jeśli policzyć upływ czasu, to konferencja trwała tak naprawdę 22 godziny: od 19.00 w piątek 6 października do 17.00 następnego dnia, z nocną przerwą. Brakujące dwie godziny zostały dopełnione przez pokazy filmowe w dniach 9 i 10 października.

 

Zespół Dance On Ensemble (Niemcy) z założenia zatrudnia tancerzy i tancerki powyżej czterdziestego roku życia, sprzeciwiając się w ten sposób kultowi młodości obecnemu na profesjonalnej scenie tańca. Dojrzali artyści i artystki są często odrzucani/odrzucane przez rynek pracy – nie tylko dlatego, że z wiekiem sprawność ciała maleje, ale także ze względu na komercyjne umiłowanie „świeżości”. O ile prawdą jest, że siła i wytrzymałość z czasem słabną, o tyle nie ma to związku z możliwościami twórczymi i wartością wnoszoną na scenę przez doświadczone, świadome ciała. W spektaklu Water Between Three Hands autorstwa Rabiha Mroué (Niemcy/Liban) temat przemijania w kontekście kariery tanecznej zostaje poruszony wprost, ale subtelnie – przedstawienie nie jest manifestem, a wypowiedzią stymulującą do refleksji.

 

Sześcioro tancerzy kolejno podchodzi do mikrofonu ustawionego w rogu sceny. Opowiadają krótkie – nie do końca zrozumiałe – historie na temat swoich i cudzych części ciała oraz jego wewnętrznych układów. Informują też o rolach, w które wcielą się w dzisiejszym spektaklu: kolano, biodro, szkielet, układ nerwowy... Łączą się w pulsującą ruchem grupę w centrum sceny, co jakiś czas ogłaszając zmianę „ról”. Towarzyszy im muzyk grający na perkusji umieszczonej w głębi sceny. Muzyka delikatnie towarzyszy ruchowi, nie dyktując go ani nie dominując. Tancerze i tancerki urzekają perfekcyjną świadomością ciała, precyzją izolacji jego części i szerokimi zakresami ruchu. Działanie grupy wyraźnie jest zorganizowane, nie znamy jednak zasady, która nim kieruje. Ta część jest wprowadzeniem, integruje zespół oraz wszystkie składowe dzieła: ruch, muzykę, słowo, światło. Gdy opisana scena się kończy, zaczyna się inna: opowiadana z – nieco ironicznym – humorem historia o procesie twórczym i układzie grafów, które choreograf opracował w trakcie pracy nad spektaklem. Dowiadujemy się, że graf pt. Water Between Three Hands ukazuje nasyconą przemocą i agresją relację między pamięcią i czasem – jest to podana wprost propozycja interpretacji spektaklu. Kolejne jego części są realizacjami wybranych grafów. Większość z nich ma za temat ciało, szczególnie zdezintegrowane, pozbawione jakiegoś elementu (np. kości albo twarzy). Każdy z grafów, czyli każdą ze scen, otwiera opowiedzenie słowami historii, która następnie zostaje oddane za pomocą  odmiennych jakości ruchowych i według innego pomysłu. Znajdą się tu i silnie ustrukturyzowane kompozycje geometryczne, i improwizacja w dialogu z muzyką, i poetyckie obrazy, i sceny oparte na czystym ruchu, i komiczne sceny dramatyczne. Niektóre grafy problematyzują warunki tworzenia tańca i relacji między sztuką a publicznością. Najbardziej przejmująca z nich to historia tancerki, która przez cały czas trwania kariery zbierała do naczynia pot wyciśnięty ze swoich scenicznych kostiumów. Uzyskała 27 litrów płynu, z którego wydestylowała 11 gramów soli. Przyjęła ją, niczym narkotyk, a gdy dzięki temu przywołała wszystkie tańce, jakie zatańczyła w ciągu całego życia – zmarła. Ta przypowieść w delikatny, ale przejmujący sposób staje się punktem kulminacyjnym całego spektaklu. Ukazuje cenę związania życia z tańcem i całkowitego oddania mu się w świecie, w którym miarą jakości jest jedynie mechaniczna wydajność i namacalne, wymierne efekty.

 

Wychodząc z sali po spektaklu, publiczność mijała zorganizowaną w marmurowym foyer Teatru Studio prowizoryczną kuchnię. Na blacie rozłożono dynie, marchew, pomidory, ziemniaki, kimchi, ogórki kiszone, cieciorkę, kuskus, makaron, oliwę, gran masala, krakersy. Każdy produkt zaopatrzono w tabliczkę, informującą o czasie jego przyrządzania. Wokół blatu kręciło się kilka osób, obierając, krojąc, piekąc... Były to przygotowania do wykładu performatywnego An Intellectual History of the Clock[i]. Chociaż wykład odbył się dwa piętra wyżej, na Scenie Malarnia, smakowite zapachy powstających potraw były tam wyraźnie wyczuwalne, co kontrastowało z chłodną i oficjalną atmosferą stworzoną przez Alexandrę Laudo (Hiszpania). Artystka przez większość czasu siedzi przy laptopie i omawia prezentację, która pojawia się na ściennym ekranie. Jest to wykład o czasie – jego postrzeganiu, określaniu, mierzeniu – i o twórcach i twórczyniach poruszających tę tematykę. Kuratorka omawia dzieła sztuk wizualnych, nie pokazując ich, co nieco dezorientuje widownię. Oprócz referowania przeszłości i analizy teraźniejszości, wykład wybiega w przyszłość, m.in. przywołując utwór organowy Johna Cage’a As Slow as Possible, którego wykonanie w Halberstadt Cathedral w Saksonii-Anhalt rozpoczęto w 2001 roku, a czas trwania zaplanowany jest na 639 lat (bilety są wykupione prawie do końca obecnego stulecia). Kilkukrotnie wykład zostanie przerwany. Trzy razy po to, aby wysłuchać płynącego z głośników monologu kobiety opowiadającej o kolejnych odsłonach swojego pobytu w tajemniczym miejscu, w które udała się, aby przeczekać bliżej nieokreślone okoliczności zewnętrzne. Raz po to, żeby publiczność przeczytała wręczony jej przed wejściem fragment książki Jonathana Crary’ego 24/7. Late capitalism and the ends of sleep. (Kilkuzdaniowy wyimek opisuje projekt mający na celu likwidację nocnej ciemności. Jego zwolennicy twierdzili, że ułatwi on całodobową aktywność, przeciwnicy zaś, iż pogłębi eksploatację ludzkich organizmów dla zysku kapitalistycznych oligarchów). Nastąpi również przerwa konsumpcyjna: zapali się światło, a widownia zostanie poczęstowana przygotowanymi dwa piętra niżej przekąskami. W trakcie tej przerwy okaże się, że ciche chrapanie, które od jakiegoś czasu rozlegało się w sali, nie było zaplanowane przez kuratorkę. Słuchając wykładu jeden z widzów naprawdę zasnął. Trudno mu się dziwić, bo mimo atrakcyjności tematu i mobilizującego wyzwania, jakim jest słuchanie o sztuce bez oglądania jej, wykład jest – celowo! – zwyczajnie nużący. Performans Laudo swoją monotonią i abstrakcyjnością czyni czas fizycznie odczuwalnym. Początkowe zaangażowanie widowni szybko słabnie, gdy ta zostaje zarzucona intelektualnym wywodem i dużą liczbą nazwisk i tytułów. Ciało zaczyna odczuwać niewygodę, a uwaga rozprasza się jeszcze bardziej. Dzięki temu abstrakcyjny czas – niezależenie od tego, czy mierzony, czy ignorowany – ucieleśnia się i staje się organicznym, namacalnym tworzywem codzienności.

 

Po wykładzie zaproszono widownię do foyer na spożycie kolacji przygotowanej w czasie performansu, po czym ogłoszono nocną przerwę w 24-godzinnej konferencji. Następnego dnia w ramach części teoretycznej odbyły się wykłady: Armena Avanessiana, austriackiego filozofa akceleracjonisty, Daniela Falba, niemieckiego filozofa-poety i Mikołaja Lewickiego, polskiego socjologa. Ponadto Bogna Świątkowska poprowadziła rozmowę z artystkami prezentującymi swoje prace dzień wcześniej. Dyskusje moderowali Joanna Warsza (kuratorka) i Armen Avanessian. Wykładom i dyskusjom towarzyszył specyficzny zegar: wyświetlana na monitorze wideoinstalacja Standard Time Marka Formanka przedstawiająca trwające jedną dobę nagranie przeobrażeń nietypowego zegara plenerowego. Była to konstrukcja ustawiona na trawniku przed blokiem, nieustająco przekształcana przez grupę ludzi, którzy z długich desek montowali cyfry, oznaczające kolejne godziny i minuty. Nagranie nie jest przyspieszone, a więc obserwujemy działania w czasie rzeczywistym. Robotnicy mają każdorazowo tylko pięćdziesiąt dziewięć sekund na rozmontowanie poprzedniej konstrukcji i zmontowanie nowej. Śledzenie ich działania może wydawać się nużące, ale tak naprawdę wciąga w rodzaj kibicowania, będącego świadectwem potrzeby zobaczenia zwycięstwa nieprecyzyjnych, organicznych ciał nad matematyczną dokładnością. A może nie chodzi o zwycięstwo, a o dorównanie? Może ludzkość wyrzekła się zegarka-sprzymierzeńca i powołała do życia zegar-strażnika, który następnie przerodził się w zegar-symbol opresji? Próby wywiązania się z licznych terminów, walka o „zdążenie”, uwikłanie w coraz gęściej wypełniony kalendarz sprawiają, że możliwość niepatrzenia na zegarek staje się niedościgłym marzeniem wielu ofiar kapitalizmu. Być może osoby bez stresu wykonujące swoje zadanie w oznaczonym czasie stają się reprezentantami tej właśnie zwykłej, zdawałoby się, możliwości, która w XXI wieku urasta do rozmiarów fantazji.

 

Ostatnim akordem konferencji były Taniec i czas – eseje filmowe zaprezentowane w dwóch blokach: Czas i ciało oraz Polityka i ruch. Większość prac korzystała z tańca jako narzędzia do ukazania stanów wewnętrznych postaci lub do opowiedzenia o pojedynczym wydarzeniu, które ilustruje szersze zagadnienie społeczne lub polityczne. Mniej liczne skupiały się na możliwościach, jakie dają montaż i środki filmowe w połączeniu z tańcem. Do pierwszej grupy można zaliczyć filmy obrazujące stany emocjonalne postaci: balansujący na granicy między horrorem a poetycką metaforą Mirroring (reż. Marinus Groothof, Holandia, 2011), podobnie psychologizujący, choć wymykający się klasyfikacji gatunkowej Contact (reż. Mitchell Rose, USA, 2012), a także Penelope (reż. Andreas Morell/Christian Spuck, Niemcy, 2005) – opowieść o emocjach i wspomnieniach kobiety uwięzionej w stanie czekania i tęsknoty. Filmy poruszające tematykę społeczną lub polityczną za pomocą ukazanej poprzez taniec historii to Momentum (reż. Boris Seewald, Niemcy, 2013), opowiadające o tańcu jako wyzwalaczu relacji, Voices of Finance (reż. Clara van Gool, Holandia, 2015), ilustrujące tańcem fragmenty wywiadów z finansistami publikowane w latach 2012-2013 przez dziennik „The Guardian”, Global Tides (reż. Linda Brieda, USA, 2012), ukazujące dotkliwą samotność indywidualizmu, Martiality, Not Fighting (reż. Marianne M. Kim i Cheng-Chien Yu, Chiny, 2012), przyglądające się poprzez ciało i ruch choreografiom wojny i polityki, oraz pełen dramatycznego napięcia Chest (reż. Nønne Mai Svalholm, Dania, 2013). Nurt video art, oparty głównie na możliwościach montażu i innych technologicznych środków, reprezentowały takie filmy, jak abstrakcyjny kalejdoskop brył geometrycznych i zdefragmentowanego tańczącego ciała Opus III (reż. Walter Ruttmann, Niemcy, 1924), zbudowany według podobnej zasady Dance Chromatic (reż. Ed Emshwiller, USA, 1959), oparty na obrazach śladów zostawianych przez pędzel na różnych powierzchniach, oraz Iris (reż. Barnaby Roper, USA, 2010), operujący dezintegracją i zafałszowaniem obrazu ciała.

Jedyne w swoim rodzaju było jednominutowe nagranie Annabella tanzt à la Loie Fuller (reż. Thomas A. Edison, USA, 1897). To dokument-świadectwo niebywale ważnego momentu w historii tańca – pojawienia się pionierek, których działalność była zwiastunem rewolucji na amerykańskiej, a później światowej scenie tanecznej. Raptem sześćdziesiąt sekund ukazuje początek zmian, które przygotowały grunt dla nowych języków tańca i nowych sposobów myślenia o nim – nawet jeśli oglądamy nie samą Fuller, a jedną z jej naśladowczyń. Taniec Annabelli dziś może wydawać się naiwny, budzi jednak wzruszenie. W tej jednej minucie zawiera się przeszłość, która miała znaczący wpływ na kształtowanie swojej ówczesnej przyszłości – dzisiejszej teraźniejszości. Nawet jeśli nie widać tych powinowactw na pierwszy rzut oka, uważniejsze przyjrzenie się historii tańca pozwala je dostrzec. Mimo współczesnego skupienia na tym, co dopiero nadejdzie, czasem trzeba spojrzeć wstecz i oprócz ujętych w tytule konferencji „dziś” i „jutra” dostrzegać wartość „wczoraj”.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

Dance On Ensemble/Rabih Mroué

Water Between Three Hands

Koncept, reżyseria: Rabih Mroué

Wykonanie i współpraca artystyczna: Dance On Emsemble – Ty Boomershine, Amancio Gonzalez, Brit Rodemund, Christopher Roman, Jone San Martin, Inma Rubio

Dyrektor artystyczny DOE: Christopher Roman

Kompozytor, muzyka na żywo: Philip Danzeisen

Światło: Benjamin Schälike

Dźwięk: Mattef Kuhlmey

Produkcja: DANCE ON – an initiative by DIEHL+RITTER gUG funded by the Federal Government Commissioner for Culture and the Media, co-funded by the Creative Europe programme of the European Union as part of DANCE ON, PASS ON, DREAM ON.
Koprodukcja: Kampnagel Hamburg, tanzhaus nrw.

Premiera: 23 kwietnia 2016, Kampnagel, Hamburg

Partner wydarzenia: Goethe-Institut

Spektakl prezentowany 6 października 2017 w Teatrze Studio (Duża Scena) w Warszawie w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł.

 

Alexandra Laudo

An Intellectual History of the Clock

Kuratorka, performerka: Alexandra Laudo [Heroínas de la Cultura].
Asystent kuratorki, kierownik techniczny: Pedro Torres
Z udziałem: Alexandra Laudo + casting w toku
Artyści: różni artyści współcześni
Produkcja: CuratorLab – Konstfack University, Departament de Cultura de la Generalitat de Catalunya, Malongen-Nordic Art Association (Stockholm, Spanska Ambassaden Cooperación Española.
Koprodukcja:TimeLab, Messidor, L’iselp, OpenEarth Foundation, Services culturels de l'Ambassade d'Espagne en Belgique-Spain Arts & Culture, Bodegas Enate and Viña Española.

Premiera: 1 czerwca 2016, Malongen, Sztokholm

Wykład performatywny prezentowany 6 października 2017 w Teatrze Studio (Scena Malarnia) w Warszawie w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł.

 

Today Tomorrow. 24-godzinna konferencja o performansie i chronopolityce

uczestnicy: Armen Avanessian, Daniel Falb, Alexandra Laudo, Mikołaj Lewicki, Madeline Ritter oraz Brit Rodemund (DANCE ON ENSEMBLE), Bogna Świątkowska
Kuratorka: Joanna Warsza
Moderatorzy: Joanna Warsza, Armen Avanessian

Organizator: Geothe-Institut

Goethe-Institut, 7 października 2017 w Warszawie w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł.

 

Taniec i czas – eseje filmowe: Czas i ciało

Kurator: Thomas Thorausch, Deutsches Tanzarchiv Kӧln

Organizator: Goethe-Institut

Goethe-Institut 9 października 2017 w Warszawie w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł.

 

Taniec i czas – eseje filmowe: Polityka i ruch

Kurator: Thomas Thorausch, Deutsches Tanzarchiv Kӧln

Goethe-Institut 10 października 2017 w Warszawie w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Ciało/Umysł.



[i]Łatwo było domyślić się, że finałem wykładu będzie podanie dań przygotowanych w trakcie jego trwania, co mogło niektórym widzom  przywołać na myśl spektakl Aviego Kaisera Wewnątrz ciała (premiera: 1999, produkcja: Bałtycki Uniwersytet Tańca, obsada: Aurora Lubos, Katarzyna Chmielewska, Melissa Monteros, Magdalena Reiter, Leszek Bzdyl, Wojciech Mochniej, Wojciech Kolesiński, Mariusz Jędrzejewski). Akcja przedstawienia toczyła się wokół stołu, na którym przygotowywano posiłek – zakończenie gotowania zupy było zarazem finałem spektaklu.

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia