ENG
A A A
 grudzień 2019 

Szafirowa noc pełna Szekspira – o balecie w Operze Krakowskiej

Katarzyna Gardzina-Kubała | taniecPOLSKA.pl | 2019

Recenzje

13 listopada 2019

Od stuleci wiadomo, że twórczość Wiliama Szekspira, dramaturga wszechczasów, inspiruje twórców wszystkich kolejnych epok, a po jego dzieła i zaczerpnięte z nich wątki sięgają poeci, pisarze, inni dramaturdzy, ale także malarze, rzeźbiarze czy kompozytorzy. Trzeba jednak uzupełnić, że równie cenione były szekspirowskie opowieści wśród choreografów i twórców librett baletowych – do najpopularniejszych baletów świata należy Romeo i Julia, ale na baletowe sceny zawędrowało także m.in. Poskromienie złośnicy czy Hamlet. Jednak mnogością wersji choreograficznych przerasta je zdecydowanie czarodziejska komedia Sen nocy letniej, którą artyści tańca ukochali sobie najbardziej. Poetyckie i żartobliwe wątki ze świata elfów i wróżek, harcujących po podateńskim lesie i mieszających w głowach i sercach zakochanych par, doczekały się dziesiątków tanecznych realizacji. Wśród najsłynniejszych są te wystawiane po wielokroć na największych scenach świata, czyli The Dream Fredericka Ashtona i Sen nocy letniej Johna Neumeiera. Obaj wykorzystali w swoich baletach muzykę skomponowaną na ten sam temat przez Felixa Mendelssohna-Bartholdy’ego, choć Neumeier dodał jeszcze inne warstwy muzyczne, dzięki czemu stworzył rozbudowany balet pełnospektaklowy w dwóch aktach. Warto bowiem zaznaczyć, że kompozycja Mendelssohna powstała na potrzeby teatru dramatycznego, a nie baletu, była więc ilustracją wybranych scen w spektaklu teatralnym, a nie jednolitą nieprzerwaną muzyczną narracją. W związku z tym  jest jej „za mało” na potrzeby pełnowymiarowego przedstawienia wypełniającego dwugodzinny wieczór.

 

Nie stanęło to na przeszkodzie Giorgio Madii i baletowi Opery Krakowskiej, by zaprosić widzów na przedstawienie stworzone wyłącznie do muzyki Mendelssohna, choć wzbogacone jednym fragmentem jego kompozycji spoza partytury do Snu nocy letniej (pochodzącym z Symfonii nr 4, „Włoskiej”). Powstał spektakl trwający prawie półtorej godziny, grany bez przerwy, a w tak zawrotnym tempie i tak żywy, że czas mija błyskawicznie. Na to wrażenie składa się wartka akcja, którą współtworzy wyraziste opowiedzenie tańcem, ruchem i pantomimą oraz słowem mówionym (!) i śpiewanym całej szekspirowskiej intrygi.  Spektakl budują również ciągłe zmiany scenografii, przemieszczanej przez tancerzy zespołu i ustawianej w coraz to nowych konfiguracjach. Można by nawet wyrazić zastrzeżenie, że momentami tych zmian jest nawet za dużo, podobnie jak niepotrzebnie mnożonych przez choreografa kolejnych finałów i kulminacji. Nie zmienia to faktu, że operowanie przez tancerzy ruchomą scenografią to prawdziwy strzał w dziesiątkę: parom zakochanych błądzącym po lesie mogło się przecież wydawać, że drzewa wciąż zastępują im drogę i że gubią się w coraz to nowych korytarzach i szpalerach. Scenografię stanowią większe i mniejsze fragmenty ukształtowane z „żywopłotu” poprzycinanego w różne architektoniczne figury, z których zestawić można a to korytarze-aleje, a to altanę lub mur. Dzielą one przestrzeń, pozwalając poszczególnym postaciom na ukrycie się lub wspinanie, co z upodobaniem czyni Puk, ten najbardziej wszędobylski elf. Wiele było też w tym spektaklu uroczych i dowcipnych pomysłów inscenizacyjnych, jak czarodziejski kwiat, którego sokiem Puk zakraplał oczy zakochanych. Był to w istocie kawałek  tiulu na druciku przymocowanym do kulki tak, aby mógł być rzucany i turlany po podłodze sceny – sprawiało to wrażenie jakby sam „przybiegał” do Puka na wezwanie.

 

Włoski choreograf, który na polskich scenach zrealizował już bardzo wiele spektakli, w tym również na krakowskiej scenie, postarał się swój Sen nocy letniej dość wiernie oprzeć na szekspirowskim pierwowzorze. Nie zrezygnował więc z pomijanych w wielu inscenizacjach wątków i postaci, jak mały chłopiec z Indii, o którego kłócą się władcy świata elfów Tytania i Oberon, czy sceny z udziałem niezbyt lotnych, za to bardzo zabawnych ateńskich rzemieślników, którzy na miejsce prób do swojej sztuki o Priamie i Tyzbe wybrali las. Te fragmenty Giorgio Madia zdecydował się rozegrać jako prawdziwie teatralne, to znaczy pomiędzy tancerzy wprowadzić aktorów, którzy odgrywają role mówione. W tę ludzką mieszaninę realizatorzy (kierownictwo muzyczne: Marcin Nałęcz-Niesiołowski, scenografia i kostiumy: Alexander J. Mudlagk) wprowadzili jeszcze dwie solistki-śpiewaczki i chórzystki wykonujące partie wokalne zwykle pomijane w partyturze Mendelssohna przy realizacjach Snu nocy letniej, oraz dzieci ze Studia Baletowego. Wszyscy występują w niebieskawym mroku tytułowej nocy – rozświetlanej migoczącymi światełkami ukrytych w żywopłocie robaczków świętojańskich – i w kostiumach utrzymanych głównie w kolorystycznej gamie szafirów, niebieskości i różów. Bardzo piękne stroje elfów (w corps de ballet „nagich” z niebieskimi skrzydełkami oraz elfów – solistów w szafirowych szatach) z powiewnych, lekkich tkanin nadawały scenom z ich udziałem poetyckości, ale i frywolności, bo Puk (rewelacyjny i tanecznie, i aktorsko Gabriele Togni), oprócz symbolicznych tiulowych, błękitnych skrzydełek na plecach, miał podobny, ale malutki kawałek tiulu powiewający na… pupie. Kostiumy władców Aten i dwóch par zakochanych, Hermii i Lizandra, Demetriusza i Hermii, sytuują akcję nie jak u Szekspira w starożytnej Grecji, ale gdzieś w drugiej połowie XIX wieku, podobnie jak to zrobił Neumeier w swojej wersji.

 

Taniec i dramaturgia, choreografia i reżyseria splatają się w tym spektaklu w nierozerwalną całość. Trudno mówić osobno o języku choreograficznym Madii (osobistej mieszance neoklasyki z technikami współczesnymi i pantomimą) bez zauważenia jak naturalnie, bez szarży, a jednak na mocnej i wyraźnie komicznej nucie tancerze również odgrywają swoje role. Wszystkie karkołomne skoki Heleny na niechętnego jej zalotom Demetriusza, wszystkie czułe umizgi Hermii i Lizandra zostały tak czytelnie ograne, tak zaakcentowane miną, spojrzeniami, wzruszeniami ramion, uściskami i całusami wreszcie, że publiczność nie miała najmniejszej trudności w odczytaniu i akcji, i emocji, a przy tym zaśmiewała się serdecznie. Jednocześnie główne postaci komedii mogły się wykazać także i czysto taneczną wirtuozerią, szczególnie wspomniany Puk i obie pary zakochanych. Malika Tokkozhina, Dzmitry Prokharau, Mizuki Kurosawa, Yauheni Yatskevich stworzyli znakomite, pełne uroku i dowcipne postaci. Równie wyraziste królewskie kreacje zaprezentowali Martyna Dobosz, tańcząca gościnnie rolę Tytanii/ Hipolity i Alfred Grambone jako Oberton/Tezeusz, a na osobne pochwały zasłużył Filip Świeczkowski kreujący aktorsko-taneczno-pantomimiczną role Bottoma/Osła.

 

Sen nocy letniej w Operze Krakowskiej jest przykładem spektaklu totalnego, w którym twórcy, choć posługują się głównie językiem tańca, to z równą uwagą czerpią z innych dziedzin sztuki , dzięki czemu wprowadzają widza w zaczarowany elfi świat. Mimo wykorzystania w większości współczesnych środków wyrazu i często umownej symboliki, powstało prawdziwie baśniowe widowisko, godne polecenia i dorosłym, i młodszym widzom, entuzjastom baletu, tańca i teatru, a wreszcie i miłośnikom twórczości Szekspira.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

 

 

Obsada:

PUK | Gabriele Togni, Alfred Grambone
OBERON/TEZEUSZ | Alfred Grambone, Dzmitry Prokharau
TYTANIA/HIPOLITA | Gabriela Kubacka, Malika Tokkozhina, Martyna Dobosz
HERMIA | Malika Tokkozhina, Julia Galambos
LIZANDER | Dzmitry Prokharau, Gabriele Coz
HELENA | Mizuki Kurosawa, Mariana Morfin-Sanchez, Neshama Nashman
DEMETRIUSZ | Yauheni Yatskevich, Leonardo Cusinato
BOTTOM | Filip Świeczkowski, Maciej Pluskowski

ELF I | Iwona Socha, Paula Maciołek
ELF II | Monika Korybalska, Ewa Menaszek

Chłopiec z Indii: Kornel Rabus, Stanisław Gacek

Aktorzy:
Quince: Rafał Szumera
Snug: Rafał Kuźma, Jacek Wróbel
Starveling: Roland Rajzer
Flute: Alan Bochnak
Snout: Rafał Piętka-Wodyński

BALET, STUDIO BALETOWE, CHÓR i ORKIESTRA OPERY KRAKOWSKIEJ
dyrygent: Marcin Nałęcz-Niesiołowski

Sen nocy letniej dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. 

 

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia