ENG
A A A
 luty 2020 

Rollercoaster. Kolekcjonerzy wrażeń – świat ponowoczesny w tanecznej impresji

Maria Pastwa | taniecPOLSKA.pl | 2019

Relacje

28 listopada 2019

Człowiek doświadcza rzeczywistości poprzez ruch. Chodzi o stale obecną zmienność, procesualność, nieskończone poruszenia wewnątrz nas i poza nami. Taniec zatem nie może być rozumiany jako odizolowana forma sztuki, ale jako wyróżnienie i skupienie niby w soczewce podstawowego aspektu ludzkiej natury, jakim jest życiowy dynamizm. W tym ujęciu spektakl taneczny staje się eksperymentem badawczym, a choreografia – metodą naukową. Ruch na scenie – choć wyreżyserowany, intencjonalnie spreparowany do oglądania – odsyła widza do realności, w której wszyscy jesteśmy zanurzeni i z którą obcujemy na co dzień.

 

Z tego założenia wyszli Paweł Łyskawa i Eryk Makohon, przygotowując autorski program prezentacji tańca współczesnego Rollercoaster. Kolekcjonerzy wrażeń. Już po raz drugi krakowska Cricoteka zaprosiła do udziału w projekcie szerokie grono artystów, aby poszukać twórczych odpowiedzi na niezmiennie nurtujące pytanie: kim jest człowiek współczesny? Gdybyśmy chcieli podobną problematykę ująć słowami, zapewne zabrakłoby nam języka, aby opisać płynną, wielowymiarową ponowoczesność. Ale o czym nie można mówić, o tym należy tańczyć, i to jest właśnie zadanie Rollercoastera. Kinestetyczy, afektywny odbiór spektakli odsłania trudno uchwytne prawdy o nas samych, współtworzących dzisiejsze społeczeństwo.

 

Tożsamość pod znakiem zapytania – InSoundOut // Id. Outlet

 

Spacerowicz, włóczęga, turysta i gracz to cztery wzorce osobowości, które Zygmunt Bauman wyróżnia jako charakterystyczne dla ponowoczesnego everymana. Pojawia się i odchodzi, anonimowy i zmiennokształtny, zawsze w drodze donikąd. Nie znając swojego losu ani przeznaczenia, skazany jest na wieczny hazard, chwytanie korzyści tu i teraz, ocieranie się o miejsca i relacje, nigdzie nie pozostając na dłużej. Te figury odnajdujemy również w performansach Rollercoastera, każdorazowo przekształcone zgodnie z innym układem wartości, osób i sytuacji.

 

Tańczące ciało nieustannie, wciąż na nowo komponuje swoją formę, tak jak człowiek konstruuje swoją tożsamość w każdym momencie życia. Niesamowita, a czasem przytłaczająca jest wielość czynników, które uczestniczą w tym akcie autokreacji. Możemy wyobrazić ją sobie w tle spektaklu InSoundOut László Mádiego i Máté Mészárosa. Bezpośrednio dana jest nam tylko osoba performera, lecz za jego działaniem wyrasta cała gęstwina związków przyczynowo-skutkowych: prywatna historia tancerza, koncepcja choreografa, ich relacja zawodowa, sam przebieg procesu twórczego. Rozpinane przez artystę w poprzek sceny taśmy stanowią wymowną metaforę sieci współzależności, która nie tyle oplata, co konstytuuje naszą tożsamość. Ciało wikła się w pajęczynę, manipuluje jej niciami, zawiesza się i odbija, aż w końcu przestaje być odrębnym obiektem, przeistaczając się w kłącze elementów obcych i własnych. Przemyślana gra świateł i dźwięku to wyostrza, to rozmywa kształty na scenie, tak że chwilami trudno jest określić, czy podmiotem ruchu jest człowiek, czy też bezosobowa plątanina pulsującej taśmy.

 

Z podobnym zachwianiem percepcji mamy do czynienia w performansie Id. Outlet Moniki Jarosińskiej, który kwestionuje integralność samej ludzkiej jaźni. Jednej tożsamości zwykliśmy przypisywać jedną cielesność, ale co w sytuacji, kiedy indywidualne „ja”dzieli się między wiele ciał, a pojedyncze ciało mieści w sobie kilka osobowości? Synchronizacja gestów, współbrzmienie głosów, nakładające się na siebie transpozycje postaci… Widz traci rozeznanie nie tylko w tym, co dzieje się na scenie, ale także poza nią. Dekompozycja porządku spontanicznie rozprzestrzenia się na publiczność – przekonujemy się, że role performera i obserwatora nie są dane raz na zawsze. Czy na co dzień także grozi nam niespodziewane rozbicie zastanej rzeczywistości?

 

Dwa duety z dwóch punktów widzenia – an_na // Bromance

 

Tożsamość człowieka można postrzegać również relacyjnie – przez pryzmat związków i interakcji z innymi ludźmi. Współcześnie różnorodność i dowolność kontaków międzyludzkich jest tak szeroka, że ich wpływ na jednostkę staje się coraz bardziej zaskakujący i nieoczywisty. Ten temat zgłębiają Magda Skowron i Pamela Bosak w swoim debiucie choreograficznym an_na. Rekonstrukcja cielesnej relacji odbywa się tutaj poprzez sięganie do pamięci miejsc, spotkań, emocji i wrażeń zapisanych w poruszeniach ciała. Performerki operują na żywej tkance wspomnień, a ich ruch początkowo przypomina urabianie plastycznej gliny. Stopniowo wyłaniają się z niego zarysy znajomych zachowań i nawyków ruchowych. Swobodnie przechodząc między konwencjami, ciało przyswaja i przetwarza schematy zawarte w podświadomości oraz pochodzące z zewnątrz. Interesującym punktem spektaklu jest moment, kiedy widz w scenicznym zwierciadle może zobaczyć własną cielesność. Nawiązuje się wtedy niewerbalny dialog tancerek z publicznością, w którym zasadą komunikacji staje się wzajemne kopiowanie, przyjmowanie i nadawanie form.

 

O relacjach można też opowiadać bardziej bezpośrednio, jak robią to Dominik Więcek i Michał Przybyła (wyjątkowo w zastępstwie – Paweł Kozłowski). Mogłoby się zdawać, że obnażenie intymności jest równoznaczne z jej naruszeniem, jednak spektakl Bromance przeczy temu przekonaniu. Wykonawcy nie boją się jawnej czułości, śmiało zapraszając widza do osobistego świata zażyłości, który zazwyczaj troskliwie skrywamy przed widokiem publicznym. Atmosfera bliskości przenika cały performans i pozostaje wyczuwalna w miękkości ciał nawet wtedy, gdy tancerze odgrywają wrestlingową walkę. Historia przedstawiona na scenie nie jest bynajmniej sielanką – lekkie i humorystyczne podejście spełnia też funkcję terapeutyczną wobec bolesnych doświadczeń. W warstwie emocjonalnej ruchu uwidaczniają się rany z przeszłości, konflikty rodzinne, stłumione kompleksy. Kontekstem jest tutaj normatywny ideał męskości, pod presją którego żyje wielu współczesnych mężczyzn. Otwarta forma spektaklu zachęca jednak, by myśleć o nim szerzej – każda relacja podlega przecież jakimś normom, a szczere odruchy serca bywają tłamszone przez rozmaite wyobrażenia o tym, co jest właściwe, a co naganne.

 

Taniec wobec traumy – The Entrance // Manhattan

 

Doświadczenie cierpienia wykracza nieraz poza jednostkę, zyskując wymiar globalny. Być może najbardziej dotkliwym paradoksem naszych czasów jest świadomość wszechobecnego zła i zarazem bezradność wobec niego. W medialnym zgiełku ginie współczucie, powszednieją dramaty rozgrywające się w odległych miejscach na świecie. Premiera Krakowskiego Teatru Tańca The Entrance, zrealizowana z zespołem przez turecką choreografkę Ayrin Ersöz,wychodzi naprzeciw postępującej obojętności. W ascetycznej choreografii zostaje podjęty na nowo problem uchodźców – belka w oku współczesnej Europy. Taniec ilustrujący wyczerpujące zmaganie i nieustanne balansowanie na granicy przetrwania jest przeciwwagą dla beznamiętnych obrazów w telewizji i Internecie. Odbiór spektaklu jest także znacznie bardziej intensywny – angażujący mentalnie, ale też niewygodny dla sumienia, które pewne fakty wolałoby przeoczyć.

 

Tę pesymistyczną wizję dopełnia duet Manhattan w wykonaniu Dominiki Wiak i Danieli Komędery–Miśkiewicz. Artystki pytają o możliwość pojednania ludzkości ponad przemocą – ale czy myśl o pokoju absolutnym nie jest jedynie fantazją? Główna oś zdarzeń na scenie dotyczy autentycznego doświadczenia wojny, które nieodwracalnie odciska się swoje piętno na kruchym ciele człowieka. W znaczeniu metaforycznym spektakl zwraca natomiast uwagę na ogólne zjawisko, jakim jest obecność potencjału wojennego u podstaw samej kultury i historii. Patrzenie na mocny, precyzyjny ruch silnych mięśni daje pewien rodzaj satysfakcji, lecz nie zawsze dostrzegamy ukrytą w nim chęć dominacji i zawładnięcia przez atak. W niektórych scenach performansu twórczynie  wykorzystują nawet elementy groteski, w sposób dobitny pokazując, jak daleko sięga nasza tolerancja dla agresji. Możemy prowadzić beztroskie życie obok wielkiej tragedii, dopóki nas ona nie dotyczy, dopóki nie poczujemy w rękach ciężaru bezwładnego ciała i dreszczu na własnej skórze.

 

Razem czy osobno? – Special Society // Wielogłos

 

Przyjęło się mówić, że epoka ponowoczesna jest epoką samotności i bez wątpienia w jakimś sensie to trafna diagnoza. Tak długo jednak, jak istnieje społeczeństwo, istnieje również kategoria kolektywu, a wraz z nią pozostają aktualne powtarzające się mechanizmy socjologiczne. Przypomina o tym spektakl Special Society w wykonaniu grupy Central Europe Dance Theatre. Co prawda surrealistyczny obraz wytańczony przez performerów odstaje od znanej nam rzeczywistości, ale właśnie dzięki oderwaniu od kontekstu pozwala dostrzec absurdalność niektórych społecznych praktyk. Jednak to, czy w nad wyraz ekspresyjnych sekwencjach tancerzy faktycznie odnajdziemy siebie, pozostaje kwestią sporną.

 

Łatwiej przychodzi nam utożsamić się ze światem przedstawionym w spektaklu Projekt Yanka Rudzka: Wielogłos Joanny Leśnierowskiej i Janusza Orlika. Na pierwszy rzut oka idea performansu jest uderzająco prosta – grupa ciał przemierza przestrzeń w jednostajnym rytmie muzyki elektronicznej. Tańczący niby cząsteczki materii samorzutnie i nieświadomie łączą się w konstelacje, by po chwili znów rozpaść się na pojedyncze atomy. W ten sposób widz zostaje włączony we wspólny trans i wówczas objawiają mu się głębsze, bardziej fundamentalne powiązania między osobami. Projekt powstał przy współpracy performerów różnego pochodzenia, a to, co oglądamy na scenie, jest taneczną tkaniną uplecioną z włókien odmiennych tradycji: polskiej, brazylijskiej, ormiańskiej i gruzińskiej. Jako publiczność również partycypujemy we wspólnocie, gdy nasze wsobne spojrzenia niepostrzeżenie stapiają się w jeden strumień.

 

Choć koncepcja człowieka ponowoczesnego wytycza główną ścieżkę interpretacji programu Rollercoaster, wielokrotnie się ona jednak rozwidla i kluczy między znaczeniami. Tytułowi Kolekcjonerzy wrażeń to zarówno artyści, jak i odbiorcy – każdy z nich mógł ze spektakli wynieść odmienne refleksje. Z pewnością temat przewodni projektu wciąż pozostaje niewyczerpany i domaga się kolejnych prób artystycznych, których możemy spodziewać się w jego następnej edycji.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

 

Rollercoaster. Kolekcjonerzy wrażeń – program spektakli tanecznych, Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA, Kraków, 17 października-17 listopada 2019

 

Stopki do opisywanych spektakli

 

 

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia