ENG
A A A
 maj 2020 
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

IV Dni Sztuki Tańca: BLACK and WHITE Teatru Wielkiego z Poznania

Teresa Fazan | TaniecPOLSKA.pl | 2012

Artykuły

4 grudnia 2012

Tegoroczne, czwarte już Dni Sztuki Tańca zaproponowały bardzo ciekawą ofertę spektakli zagranicznych i rodzimych. Wśród nich jedną z ciekawszych pozycji jest tryptyk choreograficzny Black & White, który można było obejrzeć w połowie listopada na sali kameralnej Opery Narodowej. W projekcie wzięli udział twórcy współpracujący z cieszącym się na świecie ogromną renomą izraelskim zespołem tańca współczesnego – Kibbutz Contemporary Dance Company.

 

Wieczór rozpoczyna Kilka krótkich sekwencji, półgodzinny spektakl w choreografii Jacka Przybyłowicza. Sekwencja tworzy dynamiczną wariację, łączącą współczesną choreografię z barokowymi nawiązaniami muzycznymi (Marin Marais w adaptacji Jordi Savalla) i tanecznymi (projekcja autorstwa Katarzyny Kozyry). Tancerze przewijają się przez scenę w płynnym, igrającym z muzyką, nowoczesnym ruchu, co chwila łączą w duety i tria, naprzemiennie tworząc napięcia i rozładowując je, a korespondencja z barokiem ulega w spektaklu zdecydowanemu odświeżeniu. W przedstawieniu pojawiają się także odniesienia do klasyki tańca – w jednej z sekwencji tancerzy oblekają pióra rodem z symboliki Jeziora łabędziego. Wszystkie przywołane elementy tworzyąciekawą wizualnie i estetycznie, czarno-białą, pełną energii i napięć inscenizację. 

 

Druga partia to Things I Told Nobody w choreografii znanego i cenionego Itzika Galiliego. Podkład stanowi klasyczna muzyka instrumentalna (Mozart, Händel, Vivaldi i Satie), która będzie przewijać się przez całą 20 minutową sekwencję, nadając jej bardzo sugestywny  i ekspresyjny charakter. Początkowo widzimy tylko mężczyznę, tańczącego po prawej stronie sceny, skąpanego w  ‘de la tourowskim’ świetle wiszącej nisko nad ziemią lampy pokojowej. W wąskiej przestrzeni wykreowanej przez światło mężczyzna wykonuje plastyczną choreografię. Po chwili, gdzieś pośrodku sceny, zapala się kolejna lampa, a pod nią tancerka w idealnym synchronie dołącza do trwającego w ciągłym ruchu tancerza. I tak stopniowo, niezauważalnie z mroku sceny wyłaniają się nowe postaci, łudząco przypominające te wcześniej obecne, dołączające do wspólnego rytuału tanecznego. Dzięki umiejętnemu zastosowaniu świateł (za ich projekt odpowiedzialny jest sam Itzik Galili) i choreografii, przestrzeń sceniczna zostaje zdemontowana, przeinaczona, przez co traci swą klasyczną formę; następstwem tego zabiegu staje się ogarniające widza poczucie dziwności i obezwładniającej nierealności. W ten sposób zaburzeniu ulega  nie tylko przestrzeń, ale także rozumienie czasu, obecności, rytmiki i wspólnych działń tancerzy. Uczestniczymy w nierealnie pięknym spektaklu ciała i światła.   

 

Choć kolejne sekwencje tej części nie są już tak spektakularne wizualnie, łączy je wspólna poetyka ruchu i ciała, plastycznych i świetnie zgranych partnerowań, mięsistych w ruchu, uwodzicielskich solówek, równych muzycznie i dynamicznych partii grupowych. Dobrze dobrane, nie ingerujące w ruch kostiumy uwydatniają, tak istotne w tym spektaklu, cechy ciała tancerzy. Całość jest poruszająca i  piękna ruchowo, a choreografię znakomicie uzupełnia gra światła i muzyki.

 

Ostatnia część wieczoru to Motyle w choreografii Rami Be'er (dyrektor artystyczny KCDC), czyli urocza i udramatyzowana historia o dwójce partnerów, którzy tańcem opowiadają o swojej relacji – o wzlotach i upadkach, radościach i smutkach. Prostą scenografię stanowi ustawiona centralnie kanapa i wisząca nad nią lampa; muzyczne tło tworzy collage Alexa Claude’a. Choreografia jest lekka, pełna humoru i powtarzających się motywów ruchowych, a tancerze igrają z przestrzenią i swoją wzajemną obecnością.; dzięki temu dowadniają, w jaki zaskakujący i udany sposób można opowiedzieć ruchem prostą, życiową historię, oddać niuanse relacji, zarysować konkretną problematykę i równocześnie nie zapomnieć o abstrakcyjnym wymiarze tańca. Brawa należą się tancerzom (Diana Gajownik i Wiktor Dawidiuk), których zadaniem był nie tylko taniec, ale i jego połączenie z działaniami stricte aktorskimi.

 

Zebranie trzech wyżej opisanych spektakli w jeden wieczór uważam za bardzo dobry pomysł – umożliwiło to dostrzeżenie cech wspólnych i różnic, zestawienie rozmaitych sposobów myślenia o samej choreografii i o przestrzeni w tańcu. Pragnieniem twórców było przedstawienie nowoczesnej myśli choreograficznej silnie korespondującej z izraelskim językiem tańca, obecnie bardzo popularnym i cenionym na arenie międzynarodowej. Uznanie należy się nie tylko pomysłodawcom, wybitnym choreografom, ale także tancerzom Baletu Teatru Wielkiego z Poznania, którzy znakomicie sprawdzają się w tym ambitnym, międzynarodowym projekcie.

 

 

TaniecPolska (miniaturka)

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia