ENG
A A A
 maj 2021 

Poza powagą – recenzja spektaklu „Schubert” Magdy Szpecht

Maciej Topolski | taniecPOLSKA.pl | 2017

Recenzje

1 lutego 2017

Na początku jest gęsta mgła, przez którą widzowie przedzierają się, zajmując miejsca na rozległej widowni. We mgle uwidaczniają się elementy scenografii: drewniane bloki, dźwiękoszczelne pomieszczenie i płaskie rynny wypełnione wodą. Następnie dwunastu wykonawców, którzy obsiedli parami lub w trójkach scenę, a także kwartet smyczkowy. Mgła, która daje początek spektaklowi i w której ujawniają się kolejne elementy i ciała, każe traktować przestrzeń Schuberta. Romantycznej kompozycji na dwunastu wykonawców i kwartet smyczkowy w reżyserii Magdy Szpecht jako przestrzeń dosłownie osobną, zgęstniałą i o właściwej sobie atmosferze, na wskroś melancholijnej. Ale to tylko otoczka.

 

Obok, ach obok/ Przejdź, szkielecie dziki!/ Jestem jeszcze młoda […] idź/ I nie dotykaj mnie – ten wyświetlony na ekranie nad sceną fragment tłumaczenia pieśni Śmierć i dziewczyna zestawiony jest z zapisem dziennika Schuberta, mówiącym o odrzuceniu przez ukochaną. Na samej scenie zostaje on uzupełniony przez taniec młodej aktorki z seniorem w kostiumie ze specjalnymi szelkami, co daje efekt ciała-szkieletu, przynosząc obraz nierozłącznej relacji  Erosa z Tanatosem.  To, co zaskakujące w tej „kompozycji”, związane jest z rozpiętością odczuć, jakie są udziałem widza. Od zachwytu nad muzyką przez rozbawienie sytuacją samotnego i udręczonego kompozytora, po zdumienie wywołane kanciastym tańcem aktorki i tańcem-karykaturą starszego mężczyzny. Chociaż sam spektakl jest powolny i zwalnia, gęstniejąc w miarę zbliżania się do końca (metaforycznie ukazanej przedwczesnej śmierci samego Schuberta), to jednak wszystkie wymienione elementy współgrają ze sobą niezwykle dynamicznie i w sposób nieoczywisty. Ogromna w tym zasługa Pawła Sakowicza, którego choreografia oparta jest na empatii ruchowej, wychodzącej z założenia, że słuchanie muzyki jest przede wszystkim cielesnym doświadczeniem, które podlega najpierw emocjom wyzwalanym w ciele przez muzykę, a dopiero później obróbce intelektualnej. Empatia Sakowicza pozwala z jednej strony zachować jednostkowość wykonawców, a zarazem wprzęgnąć ich emocjonalność w kompozycję spektaklu. Z drugiej strony – potrafi on wczuć się w gęstą atmosferę, którą tworzy Schubert w swoim kwartecie.

 

Młode tancerki raz próbują swoich sił w tańcu klasycznym, innym razem tańczą jakby w malignie, w dyskotekowym rozleniwieniu. Seniorki trochę onieśmielone, poruszają lekko biodrami i rękoma. Starsi panowie z werwą pełnią rolę niezgrabnych, zawsze już spóźnionych cieni dziewcząt. Jaki to więc taniec? Profanujący powagę interpretacji, podporządkowany rzeczywistości ciała i w tym sensie „pozaintelektualny”. Niepoważnie niedoskonały.

 

Profanacja, czyli nowe użycie tematu/przedmiotu, jakim jest Schubert, wyprowadzenie go w nieznane dotąd dziedziny, sprawdzenie jego ukrytych możliwości, postawienie na procesualność, spiętrzenie różnorodnych reinterpretacji (od wokalnych, przez muzyczne, po ruchowe) przybliża spektakl Magdy Szpecht do instalacji performatywnej. Wystarczy przypomnieć fragment, w którym rewelacyjna, przyciągająca wzrok Sara Celler-Jezierska „wypróbowuje” kolejno różne rodzaje samobójstwa, przy okazji wyśmiewając teatralność i romantyczny entourage samego gestu: podcięcie żył smyczkiem, utopienie się w rynnie, zawiśnięcie na kablu, włożenie poślinionych palców do kontaktu itd. Ta na wskroś dziecinna zabawa sprawdza rzeczywistość teatralną, poddaje ją próbie, żeby na koniec uznać ją za przesadnie udramatycznioną i wykoncypowaną, zwyczajnie śmieszną. Podobnie w brawurowo odegranej przez Michała Kosela inscenizacji utworu Pstrąg, gdzie poszczególne elementy tekstu wiersza Christiana Schubarta (Strumyka fala szybka/ wśród jasnych bieży łąk) lokowane są w przestrzeni sceny wirtualnie, niezobowiązująco i pospiesznie, zresztą jako rodzaj rozmowy telepatycznej między aktorami.

 

Szpecht daje nam do zrozumienia, że dbałość o scenerię emocji, jakie towarzyszą muzyce Schuberta, jest zbędna, ponieważ i tak powstaje ona poza zmysłami jako konstrukcja intelektualna (podobny zabieg powrotu do źródeł teatru rozumianego jako gra wyobraźni spotkaliśmy przy okazji spektaklu Delfin, który mnie kochał, którego premiera odbyła się w 2015 roku w Teatrze Polskim w Bydgoszczy w ramach Festiwalu Prapremier). Tym samym zwraca naszą uwagę na „wykonawstwo”, czyli na samą czynność odgrywania roli i performowania. Co i jak możemy zrobić z tematem Schuberta? Jak go odegrać? Są to pytania odnoszące się do możliwych interpretacji biografii i muzyki niemieckiego kompozytora; kolektyw tworzący ten spektakl proponuje przełamanie tonacji serio, przywołując zasadę remiksu, co ma znieść dominację wpisanej w to dzieło powagi. Najlepiej ukazuje to ten fragment czteroczęściowego spektaklu, w którym kwartetem smyczkowym kierują kolejno wszyscy wykonawcy. Aktorzy, rozbiegani po scenie, z wyciągniętymi przed siebie dłońmi, jak gdyby w głębokim przerażeniu tym, że nie wiedzą, do czego mogą ich użyć, w pewnym momencie przystają przy muzykach i wprawiają nieruchome, niezdolne do niczego, niepotrzebne dotąd ręce w ruch, dyrygując nagle kwartetem, który odpowiada muzyką na te bezładne, zdawałoby się, poruszenia. Z dźwiękoszczelnego pokoju dwoje aktorów obserwuje z zachwytem i przerażeniem, jak rozpędzony przez Rozalię Mierzicką kwartet odgrywa obłędny pasaż. W tym miejscu zaciera się granica pomiędzy tematem a jego wykonawcą, pomiędzy zrozpaczonym kompozytorem a performującą jego pracę twórczą aktorką.

 

Schubert. Romantyczna kompozycja na dwunastu wykonawców i kwartet smyczkowy realizowany jest kolektywnie, co oznacza, że dostęp do sztuki i do jej interpretacji, nie jest zarezerwowany wyłącznie dla  twórców, którzy zapewniają mu bezpieczeństwo realizacji, ale jest również otwarty na tych, którzy wnoszą to, co naiwne (seniorzy-studenci Sudeckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku). Cecha ta nie ma w tym przypadku konotacji  negatywnych, gdyż poszerza możliwości interpretacji, jest konieczna dla ukazania innej (ukazania inaczej) prawdy o Schubercie, jak również wielkich tematów – samotności, śmierci, opuszczenia, miłości – jakie jego twórczość wywołuje. Spektakl Magdy Szpecht pozostaje skromny i szczery, mimo szerokiego gestu artystycznego łączącego – w myśl Wagnerowskiej Gesamtkunstwerk – taniec, muzykę, literaturę, teatr i performans.

 

Osobność i siła spektaklu Szpecht przejawia się w dojrzałym i niezwykle świadomym potraktowaniu tematu romantycznej melancholii Schuberta, chorego na syfilis, samotnego i tworzącego kwartet Śmierć i dziewczyna. Ten twórczo zreinterpretowany temat zostaje zarazem wyłączony ze sfery tzw. kultury wysokiej Dlatego autorzy spektaklu zadają  kluczowe dla percepcji sztuki pytania: jak powinniśmy ją odbierać? Jakie emocje powinny nam towarzyszyć? Co je warunkuje? Czy na pewno tylko my sami? Magda Szpecht wprowadza jedyne możliwe rozwiązanie: to my – pojedynczo i kolektywnie – decydujemy o odbiorze, o kształcie interpretacji, o odkształceniach, ale przecież i realnej żywotności tego dzieła.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

Schubert. Romantyczna kompozycja na dwunastu wykonawców i kwartet smyczkowy

Premiera: 27 lutego 2016 roku (Stara Kopalnia Galeria Nr 5)

Reżyseria: Magda Szpecht

Dramaturgia: Szymon Adamczak

Scenografia i kostiumy: Zuza Golińska, współpraca: Małgosia Golińska

Muzyka: Franz Schubert, Wojciech Blecharz

Choreografia: Paweł Sakowicz

Obada: Sara Celler-Jezierska, Karolina Krawiec, Rozalia Mierzicka, Małgorzata Zielińska, Michał Kosela, Filip Perkowski oraz Janina Mikołajek, Róża Sochan, Elżbieta Sejda, Ryszard Godlewski, Zbigniew Sowiński, Ryszard Wróblewski

Kwartet smyczkowy: Tomasz Kulisiewicz (skrzypce), Włodzimierz Brzeziński (skrzypce), Bożena Papała (wiolonczela), Zofia Kowalczyk (altówka)

Inspicjentka: Iwona Skiba

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia