ENG
A A A
 sierpień 2021 

Ciało/przestrzeń – o spektaklach „Tabula” i „spectral layers of movement” na KRokach

Marcin Miętus | taniecPOLSKA.pl | 2018

Relacje

3 sierpnia 2018

VI edycja Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego KRoki odbyła się pod hasłem „Dialogujący”, które pozwoliło kuratorce Jadwidze Majewskiej na dobór szerokiego wachlarzu tematów i form prezentowanych przedstawień, skupionych wokół idei spotkania, wymiany myśli i dialogu. Dużo miejsca w programie zajęły w tym roku projekty solowe, w których napięcie tworzyło się bezpośrednio między widzami a wykonawcą, tańczącym zwykle na pustej scenie. Każdy z zespołów i artystów inaczej organizował przestrzeń spektaklu – wykorzystując proste, lecz znaczące rekwizyty lub projektując scenografię przy pomocy komputera. Na takiej zasadzie opierał się spectral layers of movement Grupy Wokół Centrum, krakowskiego zespołu poszukującego nowych środków wyrazu: interaktywnych  multimediów. Na otwarcie festiwalu pokazano natomiast Tabulę w wykonaniu szwajcarskiego zespołu Compagnie Linga, według koncepcji i choreografii Katarzyny Gdaniec i Marco Cantalupo. W obydwu tych spektaklach kluczową rolę pełni przestrzeń oraz relacja/dialog wytwarzająca/y się między przestrzenią a ciałem wykonawców.

 

 

Ciało/przedmiot

 

W ciemności zalewającej scenę i widownię rozbrzmiewa niespokojna, smyczkowa muzyka, której  natężenie narasta wraz z jaśniejącym snopem światła. W centrum pola gry odsłaniają się dwa złączone ze sobą stoły, za którymi znajduje się czworo tancerzy. Do grupy dołączają pozostali wykonawcy, pojedynczo wychodzący zza kulis. Wspólnie rozpoczynają serię tableaux vivants, na pierwszy rzut oka przypominających wariację na temat Ostatniej wieczerzy Leonarda da Vinci. Dzięki regularnym wyciemnieniom wciąż zmieniają pozycje, reagując na ciało partnera i wchodząc z nim w interakcję. Sekwencja kończy się na stole w bliskim zespoleniu – ciało przy ciele – wszystkich wykonawców.

 

Po niej następują kolejne etiudy komponowane światłem i muzyką, odmalowywane przy pomocy ciał tancerzy i tancerek ubranych w luźne spodnie i podkoszulki. Tabula to spektakl niezwykle estetyczny, odwołujący się do naszych wyobrażeń na temat kanonicznego piękna nieskażonej jeszcze funkcjonowaniem w społeczeństwie istoty ludzkiej. Czysta karta, jaką jest ciało człowieka, ulega jednak zapisowi, stając się coraz bardziej podatne na otoczenie zdominowane przez przemoc i rywalizację, wyrażaną w gwałtownych gestach tancerzy. Ponieważ z czasem akcja spektaklu nabiera tempa, a ruch skupia się przede wszystkim na fizyczności, twórcom z powodzeniem udaje się utrzymać uwagę widza. To również zasługa dramaturgii, sprawnie poprowadzonej, choć nieco przewidywalnej, bo opartej przede wszystkim na grach ruchowych z dwoma centralnymi rekwizytami – stołami.

 

Masywne, proste stoły, które determinują przestrzeń oraz kompozycję całego przedstawienia, mogą budować podporę, wybieg, schody, ale też klatkę, przeszkodę czy mur. W pewnym momencie jeden ze stołów z hukiem upada na podłogę. Tancerz wskakuje wtedy na jedną z jego nóg, próbując utrzymać równowagę i wchodząc w relację z materią nieożywioną, balansując na jej krawędzi. Stoły wpływają na ruch tancerzy, kąt patrzenia widza i kompozycję całości. Można zaryzykować stwierdzenie, że „znaczą” więcej niż ciała wykonawców, przejmując ich ładunek symboliczny. Dzięki temu udaje im się wymknąć z narracyjnego odczytania ich ruchu i sprowokować niejednoznaczną interpretację.

 

Kolażowa struktura Tabuli pozwala zaprezentować ruchowe umiejętności wszystkim tancerzom z osobna. Mimo że przypominają niekiedy rozproszone atomy, zderzające się ze sobą w różnych konfiguracjach, to ich ruchy nie są przypadkowe. Siła tkwi w zespołowości. We wspólnym działaniu tancerzy, czasem synchronicznym, a częściej indywidualnym, czuć narastającą siłę i świadomość gestu. Ruch staje się coraz intensywniejszy, by na końcu ulec zatrzymaniu. W ostatniej scenie grupa zastyga w ekspresyjnych pozach, nad którymi góruje tancerka z wyciągniętą w górę ręką i wzrokiem skierowanym przede siebie – zamierająca w bezradnym geście, przytrzymywana przez pozostałych. Czyżby ucieczka z rzeczywistości pełnej przeszkód była niemożliwa?

 

 

Ciało/projekcja

 

Z ciemnej przestrzeni wybijają się białe, świetliste linie, tworzące siatkę ruchomych projekcji, rzuconych na cztery prześwitujące zastawki, co razem przynosi efekt trójwymiaru. Dodatkowo ambientowe brzmienia kreują mroczny nastrój. Znajdujemy się więc w niepokojącej, multimedialnej przestrzeni. Po chwili oswajania z trudną, obcą i nieludzką materią, zauważamy na leżące na podłodze ciemne sylwetki, które zaczynają wykonywać ekspresyjne ruchy. Gdy postacie wstają i przechodzą między zastawkami, dostrzegamy trzy ubrane na czarno performerki, poruszające się odczłowieczonym, mechanicznym krokiem, przypominające (również makijażem i kostiumem) humanoidalne stworzenia.

 

Czerpiący z estetyki lat 80. i 90. (zwłaszcza filmów sci-fi i teledysków) multimedialny spectral layers of movement składa się z pięciu wyraźnych sekwencji, w których ciała tancerek nie wybijają się na pierwszy plan, wchodząc w równorzędną relację z projekcjami, dynamicznym światłem i elektroniczną muzyką. To przestrzeń – dzięki pracy grafika na żywo – reaguje na choreografię, nie odwrotnie. Równowaga pomiędzy wszystkimi elementami spektaklu w większej części została zachowana, co stanowi zasługę jego współtwórców. Projekt tworzą odpowiedzialny za muzykę Marcin Janus i zajmujący się stroną medialno-wizualną Grzegorz Kaliszuk, od dłuższego czasu eksperymentujący z interdyscyplinarnością ruchowych widowisk. Dwa lata temu we współpracy z Anną Piotrowską (konsultacja choreograficzna) spektaklem Digital Garden, opartym na zjawisku gromadzenia i przetwarzania danych, otworzyli IV edycję KRoków, opatrzoną znaczącym hasłem „Ciało (nie)wystarczy”. Projekt spectral layers of movement to kontynuacja tych poszukiwań.

 

Interdyscyplinarne laboratorium działań artystów, jak je nazywają, powstałe we współpracy z trzema tancerkami Grupy Wokół Centrum (Agaty Moląg, Moniki Świecy i Marty Wołowiec) uderza atrakcyjnością. Widowiskowa jest zwłaszcza druga sekwencja skupiona na black-outach i szybkich zmianach pozycji tancerek, wielowarstwowym operowaniu przestrzenią, eksperymentach z odległością i bliskością, burzących naszą codzienną percepcję. Dynamika działań ruchowych w spektaklu bywa różna; po biało-czarnych, ustrukturyzowanych choreografiach następuje moment rozładowania –tętniącego kolorowymi wizualizacjami tańca, bardziej „ludzkiego”, ale w dalszym ciągu nienaturalnego i robotycznego w charakterze. Niekiedy jednak ruch wydaje się niepełny albo przytłoczony cyfrową estetyką, a synchronizacja ulega rozluźnieniu w niewłaściwych momentach. Choć trzeba przyznać, że ta przestrzenna, polifoniczna kompozycja jako całość imponuje, przede wszystkim dzięki pomysłowym, hipnotyzującym animacjom. Ciało wrzucone w abstrakcyjną przestrzeń zmienia się pod wpływem obrazu, niemal mutuje, odrealnia. Dzięki niej  tancerki stają się wizualnym bytami o nowej, medialnej ontologii. Czterdziestominutowy spektakl to przede wszystkim ciekawostka technologiczna, wizualno-ruchowa instalacja, skupiająca się na efekcie, sygnalizująca dyskurs posthumanistyczny, ale niewchodząca z nim w rozbudowany dialog. Jednak to wystarczy, bo paradoksalnie, korzystając z estetyki pierwszych video-artów czy cyfrowych bio-artów, twórcy sięgają w przeszłość, a nie w przyszłość, tworząc spektakl, w którym wykorzystanie zaawansowanej, nowoczesnej technologii stanowi ukłon w stronę jej rozwoju na przestrzeni dekad, dzięki czemu całość nabiera melancholijnego wymiaru.

 

***

 

Mimo zastosowania pewnych taktyk uwolnienia ciała od „ciała piszącego” i „tańca jako tekstu”, a także  poświęcenia więcej uwagi przestrzeni oraz jej wpływowi na ciało tancerza, zarówno z Tabuli, jak i ze spektaklu Grupy Wokół Centrum wyłania się podobny motyw – samotności lub bezradności człowieka wobec okoliczności, w których się znalazł. U Szwajcarów jednostka nie ma szans wygrać z grupą, wyłamać się z obowiązującego wzorca i z określonych schematów zachowania. W ostatniej scenie spectral layers of movement performerki wykonują gesty jakby chciały wydostać się z tej nieludzkiej, sztucznej, technologicznej przestrzeni. Trzeba przyznać, że to charakterystyczne zagubienie dobrze oddaje kondycję naszego zanurzonego w ponowoczesności świata.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

Tabula

Koncept i choreografia: Katarzyna Gdaniec and Marco Cantalupo

We współpracy z tancerzami: Pascal Bayart, Marti Güell Vallbona, Ai Koyama, Dorota Łęcka, Raquel Miro, Marie Urvoy, Jean-Yves Phuong, Michalis Theophanous

Światła: German Schwab

Muzyka: Hildur Gudnadottir, Svarte Greiner, Raime, Koen Holtkamp

Dźwięk: Marco Cantalupo, François Planson

Scenografia: Gilbert Maire, Romaine Fauchère

Wykonanie scenografii: atelier Arrière-Scènes

Kostiumy: Katarzyna Gdaniec

Koprodukcja: Compagnie Linga, L’Octogone Théâtre de Pully, Szwajcaria

Premiera: 13 luty 2015, L’Octogone Théâtre de Pully

 

spectral layers of movement

Pomysł: Marcin Janus, Grzegorz Kaliszuk

Koncepcja: Marcin Janus, Grzegorz Kaliszuk, Grupa Wokół Centrum – Agata Moląg, Monika Świeca, Marta Wołowiec

Choreografia/taniec: Grupa Wokół Centrum

Media design: Grzegorz Kaliszuk/Wojciech Miler

Muzyka: Marcin Janus

Premiera: 18 listopada 2017, Scena Nowohuckiego Centrum Kultury, Kraków

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia