ENG
A A A
 luty 2021 

Refleksja intymna albo publiczny alarm – roślin(tym)ność Agaty Siniarskiej w BWA Wrocław Główny

Hanna Raszewska-Kursa | taniecPOLSKA.pl | 2019

Relacje

5 lipca 2019

W dniach 12 kwietnia – 2 czerwca 2019 galeria BWA Wrocław Główny prezentowała wystawę Wszyscy spotkamy się w tym samym miejscu. Paweł Szroniak, kurator, przygotował zestawienie kilkunastu prac z obszaru sztuki dźwięku, skupionych wokół szeroko rozumianej tematyki percepcji audialnej i procesu słuchania. Kuratorki – Karolina Wycisk i Magdalena Zamorska – opracowały zaś cykl rezydencji choreograficznych odbywających się w przestrzeni wystawy, ale niekoniecznie wchodzących w dialog ze składającymi się na nią pracami. Wspólnym polem obu obszarów było ciało jako aktywny, wieloorganowy i wielokanałowy podmiot percepcji.

 

Do rezydencji choreograficznych kuratorki zaprosiły cztery artystki: Magdalenę Ptasznik, Annę Nowicką, Aleksandrę Osowicz[i] i Agatę Siniarską. Każda z choreografek najpierw przez kilka dni proponowała publiczności próbę otwartą, warsztaty lub wspólną praktykę, by na zakończenie rezydencji zaprosić widownię na mniej lub bardziej zamkniętą formę performansu. Takie działania pozwalały zainteresowanym zbliżyć się do procesu twórczego lub zagłębić w temat interesujący daną artystkę. Skorzystanie z tej możliwości nie było jednak niezbędne, aby obejrzeć końcowy efekt rezydencji czy – w zależności od jego formy – uczestniczyć w nim.

 

1 czerwca Agata Siniarska miała zaprezentować wykład performans roślin(tym)ność. Jak zapowiadano w materiałach towarzyszących wystawie – i co wynikało bezpośrednio z tytułu – zdarzenie miało koncentrować się na tematyce florystycznej. Rezydencja polegała bowiem przede wszystkim na mierzeniu się z próbą zawiązania intymnej relacji z rośliną[ii]i dążeniu do zrozumienia intencji i motywacji motorycznych roślin, by stworzyć sprzyjające warunki do poruszania-się-razem[iii]. Tymczasem nieoczekiwanie życie prywatne zaingerowało w artystyczne plany: adopcja psa, planowana przez Siniarską od dłuższego czasu, doszła do skutku wcześniej niż zakładała artystka. W efekcie uwaga publiczności wchodzącej do sali koncentrowała się nie na ziemi rozsypanej w centrum pomieszczenia (mogącej od razu nasuwać skojarzenia z grządką czy klombem), a na szczeniaku śpiącym na kolanach choreografki. Siłą rzeczy między kolejnymi przybywającymi i artystką nawiązała się półprywatna rozmowa na temat zbiegu okoliczności, który wprowadził kudłate zwierzątko w przestrzeń wystawy; następnie dialog naturalnie podryfował w stronę tematyki zwierząt domowych. Ten nieplanowany, miękki początek nie wydawał się jednak zakłóceniem pierwotnego scenariusza, a wpisał się jego założenia – stał się przykładem na to, jak często tematyka roślin ustępuje miejsca innym sprawom. W głównym nurcie publicznego, nienaukowego dyskursu rośliny są często sprowadzane do funkcji dekoracyjnej (domowe doniczki) lub symbolicznej (kwiaty cięte jako wyraz uznania lub sympatii). Rzadko jednak poświęca się im uwagę w sposób podmiotowy, przyglądając pod innym kątem niż użyteczność dla człowieka. Tymczasem Agata Siniarska nie pyta, jak roślina wygląda, ani czym może być dla ludzi. Pyta raczej: jak roślina żyje?

 

Galeria BWA Wrocław Główny mieści się na antresoli dworca PKP. Amfilada sal wyłożonych drewnem jest jasna i przestronna. Duże okna wychodzą z jednej strony na halę dworcową, z drugiej – na skwer przed budynkiem, co optycznie powiększa przestrzeń. Pośrodku sali. wybranej jako przestrzeń działania Agaty Siniarskiej, na podłodze usypano z ziemi dość duży kwadrat. Wokół niego leżą materace; na jednym siedzi artystka, której surowy, przemyślany wygląd – czarne spodnie i koszula, lakierowane jasnozielone buty, białe włosy – kontrastuje ze szczenięcym urokiem pieska zawiniętego w zielony kocyk. Obok ziemnego kwadratu leżą torebki z nasionami i tekturowe pojemniczki ogrodnicze; jest też konewka w kształcie łabędzia. Ponadto na podłodze rozmieszczono kartki, na których wyrysowano i wypisano różnego rodzaju schematy i mapy skojarzeń. Najprawdopodobniej powstały one podczas wspólnych praktyk, które odbyły się kolejno pod tytułami: Wodne ciała, Zakorzenianie, Środowisko. Roślin jako takich jednak w sali nie ma, chyba że brać pod uwagę ich formę potencjalną (nasiona) lub przetworzoną (deski podłogi, papier).

 

Płynnie przechodząc od historii szczeniaka do tematyki zdarzenia, artystka opisuje i uzasadnia swoje zainteresowanie roślinami. Jako freelancerka pracuje w trybie projektowym, co wymaga działania w krótkich odcinkach czasu. Przytłaczająco szybki rytm kalendarza skierował jej uwagę ku roślinom, które funkcjonują w dłuższej perspektywie temporalnej. Poczułam, że chcę być rośliną – mówi Siniarska po trosze żartobliwie, po trosze sygnalizując filozoficzny aspekt swojej praktyki. Następnie zachęca do przyjęcia wygodnej pozycji i odtworzenia w myślach trasy, jaką przybyło się do BWA. Dzięki powtórnemu przejściu jej w wyobraźni, publiczność może zebrać rozproszone myśli i znaleźć się bliżej tu i teraz. To będzie ważne dla zadania, jakie otrzymujemy. Artystka rozdaje kartki z tekstem i prosi, abyśmy opuścili budynek. Każdy ma wybrać jedną z rosnących wokół roślin, przeczytać tekst i spróbować w jakimś sensie ucieleśnić roślinę. Nie chodzi o próbę imitowania jej kształtu, ale raczej o eksperyment z własną percepcją. W tekście autorka zwraca się bezpośrednio do czytającej osoby: zapraszam cię do kultywowania twojej wewnętrznej rośliny. Od dyspozycji realistycznych (Podążaj za roślinami. Znajdź plamę światła słonecznego.) przechodzi do obrazów mentalnych i wyobrażeń kinestetycznych: (Skóra i ciało twoich ramion rozrzedzają się […]. Twoje kości rozpuszczają się, a mięśnie topnieją. […] Wciągnij wodę do swoich liści.). Wykonanie zadania może prowadzić do poszerzenia percepcji, do wzbogacenia doznań sensorycznych, ale też  do zwyczajnego znudzenia – wiele zależy tu od potrzeb i nastawienia osób czytających. Swoista choreografia[iv] publiczności nie jest łatwa do uchwycenia, bo rozprasza się w choreografii codzienności: ruchu podróżnych na trasie do i z dworca, przechodniów odpoczywających na ławkach. Można jednak zauważyć poszczególne osoby biorące udział w wydarzeniu: jedne dotykają drzew, inne zastygły przy porośniętej winoroślą ścianie, jeszcze inne przeglądają Internet w smartfonach, wachlując się kartkami z tekstem.

 

Po powrocie do galerii zauważamy pewne zmiany. Na podłodze pojawiły się nowe kartki. Na nich wypisane są nazwy: leniec łąkowy, kosaciec trawolistny, karmnik nadmorski, nerecznica villara, jastrzębiec włosisty i inne, brzmiące równie enigmatycznie dla osób nie zajmujących się nauką o przyrodzie. Jak informuje artystka, wszystkie rośliny, których nazwy widzimy, wymarły – niektóre na razie tylko w Polsce, inne na całym świecie.[v] Tym swoistym nagrobkom towarzyszą znaki życia: na innych kartkach leżą nasiona wciąż funkcjonujące w ekosystemie: szałwii, szpinaku czy lnu. Nie zostaną jednak zasiane w galerii. Teraz wyjaśnia się, dlaczego w sali nie ma roślin jako takich. Przy jednym z wcześniejszych przedsięwzięć choreografka odkryła, że po zakończeniu projektu rośliny biorące w nim udział zwiędły, bo instytucja zaniedbała ich podlewanie. Nie chcąc ryzykować podobnej sytuacji, artystka wysłała nas na zewnątrz, niejako w odwiedziny do roślin w ich (nie)naturalnym otoczeniu, przywołała za pomocą słów-nazw rośliny już nieistniejące oraz wyposażyła nas w rośliny potencjalne. Każda chętna osoba mogła napełnić biodegradowalny pojemniczek ziemią i wybranymi nasionami, aby zabrać je ze sobą i dać im szanse na wyrośnięcie w dowolnym miejscu.

 

roślin(tym)ność może skłaniać do refleksji na temat transkorporalności[vi] i do samodzielnych poszukiwań somatycznych. Jak moja skóra odbiera ruch powietrza i światło słoneczne? Czy mogę sięgać zmysłami dalej niż tylko w najbliższą okolicę? Na ile obraz mentalny zapuszczania korzeni wzmacnia moją świadomość metaforycznego zakorzenienia w świecie? W jaki sposób sieciowa komunikacja roślin może wzbogacić moje myślenie o komunikacji międzyludzkiej? Te i podobne pytania o walorze tak poznawczym, jak terapeutycznym, mają wartość same w sobie. Jednocześnie mogą kierować uwagę na nieco inne tory, w stronę  zagadnień ekologicznych. Raport Intergovernmental Panel on Climate Change[vii], dotyczący następstw globalnego ocieplenia klimatu z października 2018 roku, stawia sprawę jasno: zniszczyliśmy planetę i wiele zmian, będących wynikiem naszej działalności, jest nie do cofnięcia[viii]. Katastrofa ekologiczna tak naprawdę już się zaczęła.[ix] W naszym regionie świata doświadczamy na razie symptomów takich jak anomalie pogodowe, przesunięcie pór roku lub zanikanie wyraźnych różnic między nimi, częstsze niż dawniej susze i powodzie.[x] Za 20-30 lat[xi] będziemy się mierzyć ze znacznie dotkliwszymi przejawami klimatycznego kataklizmu, które już teraz są udziałem ludzi mieszkających w innych regionach[xii]: dłuższymi niż dotąd przerwami w dostawach prądu, niedoborem wody pitnej[xiii] i żywności[xiv], a także ze zjawiskami, jakich jeszcze nie umiemy sobie dobrze wyobrazić[xv]. Nie wygląda na to, żeby ci, którzy mają największy wpływ na sytuację – korporacje i rządy – podejmowali zdecydowane działania.[xvi] Można odnieść wrażenie, że o wiele mocniej obecną sytuacją i pesymistycznymi prognozami przejmują się jednostki. Segregacja odpadów, ograniczenie spożycia mięsa i oszczędzanie wody stają się powoli wręcz modne, ale choć to słuszne kroki, zdaniem klimatologów i klimatolożek wpływ jednostek na poprawę sytuacji w skali globalnej jest ograniczony.[xvii] Indywidualne działania mają jednak duże znaczenie jako sygnały alarmowe, uwidaczniające skalę problemu i wywierające nacisk na większych graczy.[xviii] Manifestacje społeczne i bojkoty konsumenckie na razie są w dużej mierze ignorowane, nie należy jednak ich zaprzestawać. O tym, że stoimy na krawędzi katastrofy i coraz mniej można zrobić, aby ograniczyć jej zasięg, trzeba mówić jak najczęściej i na wszelkie dostępne sposoby.

 

Performans Siniarskiej roślin(tym)ność wpisuje się w tę – jakże potrzebną – alarmową strategię, podobnie jak inna praca tej artystki, You are Safe[xix], powstała we współpracy z Anią Nowak i Katarzyną Wolińską[xx] w ramach programu Poszerzanie pola Nowego Teatru i Art Stations Foundation. Ten przejmujący spektakl można interpretować jako rodzaj rytuału odprawianego dla Ziemi, a więc pośrednio także na rzecz zamieszkujących ją gatunków roślinnych i zwierzęcych. Nagie performerki znajdują się na zasypanej ziemią podłodze. Poruszają się w bardzo powolnym, transowym tempie; przetaczają się po podłożu, co sprawia, że ich skóra stopniowo pokrywa się torfem. Nie budują jednak stereotypowego obrazu praktyk magicznych, nie rozpalają ogniska ani nie oczyszczają się wodą. Podejmują zupełnie inne działanie: w doniczkach sadzą… plastik, czyli tworzywo, które coraz bardziej zanieczyszcza planetę, wyrządzając niepowetowane szkody[xxi]. W rezultacie rękawice, gąbki i sztućce tworzą groteskową rabatę w jaskrawych kolorach. Powstaje poruszający obraz trudu, który już niewiele daje, a jednocześnie determinacji, która prawdopodobnie jest jedyną drogą do ocalenia ludzkiej cywilizacji w takiej formie, jaką znamy. I może dla własnego dobra najlepiej będzie nie zadawać sobie pytania, czy ludzkość faktycznie powinna przetrwać, zważywszy na szkody, jakie powoduje.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

roślin(tym)ność

Koncepcja, wykonanie: Agata Siniarska

Wykład-performans – pokaz praktyki choreograficznej rozwijanej w trakcie rezydencji w ramach wystawy Wszyscy spotkamy się w tym samym miejscu

Kurator wystawy: Paweł Szroniak 

Kuratorki rezydencji choreograficznych: Karolina Wycisk i Magdalena Zamorska

Artyści: Wojciech Bruszewski, Sebastian Buczek, Bill Dietz, Andrzej Dłużniewski, Matěj Frank, Grupa Budapeszt, Sarah Hennies, Łukasz Jastrubczak, Rolf Julius, Brandon LaBelle, Karolina Pietrzyk, Gilbert Schneider, Kama Sokolnicka, Wandelweiser Komponisten Ensemble, Ryszard Waśko, Tobias Wenig, Manfred Werder, Christian Wolff, Zorka Wollny, Anna Zaradny, Artur Żmijewski

Rezydencje choreograficzne: Anna Nowicka, Aleksandra Osowicz, Magdalena Ptasznik, Agata Siniarska

 



[i] O rezydencjach pierwszych trzech artystek napisała na taniecPOLSKA.pl Katarzyna Lemańska w tekście „Na polu pogłębionej praktyki” – relacja z rezydencji choreograficznych w BWA Wrocław Główny: http://www.taniecpolska.pl/krytyka/635 [dostęp: 4 lipca 2019].

[ii] Wszyscy spotkamy się w tym samym miejscu, BWA Wrocław Galerie Sztuki Współczesnej, s. 11.

[iii] Ibidem.

[iv] Warto przywołać deklarację kuratorek: Choreograficzne interwencje w ramach wystawy […] kwestionują myślenie o choreografii jako artystycznym produkcie, dostrzegając jej potencjał jako badania na zastanym materiale (powietrze, ziemia, sfera marzeń sennych), „uruchamiania” jego afektywności i podkreślania międzygatunkowej relacji, w której działa z pojedynczym ludzkim (oraz zwierzęcym, roślinnym) ciałem czy kolektywem ciał. (Karolina Wycisk, Magdalena Zamorska, Dyfuzje, przemieszczenia, formowanie, [w:] Wszyscy spotkamy się w tym samym miejscu, BWA Wrocław Galerie Sztuki Współczesnej, s. 6. Esej jest zmodyfikowaną wersją innego tekstu autorek zamieszczonego wcześniej w piśmie „Biuro – Organ prasowy BWA Wrocław” 17/2018.)

[v] Siniarska powołuje się tu na „Polską Czerwoną Księgę Roślin” z 2016 roku – zob. https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/nowa-edycja-201epolskiej-czerwonej-ksiegi-roslin201d [dostęp: 11 czerwca 2019].

[vi] Nie chodzi o trans-korporealność w rozumieniu Staicy Alaimo (do której odsyła w analizie cielesności m.in. Katarzyna Słoboda: http://www.taniecpolska.pl/krytyka/594 [dostęp: 5 lipca 2019]), choć i ten kontekst mógłby znaleźć tu zastosowanie. Działalnie Siniarskiej może przywoływać na myśl także transkorporalność w miękkim, intuicyjnym znaczeniu, rozumianą jako wyobrażone przekraczanie granic cielesności, poszerzanie mentalnych reprezentacji granic ciała, zacieranie wyraźnych barier zmysłowych między „ja-człowiek” a „ja-składowa”ekosystemu.

[vii] Special Report on Global Warming of 1.5 °C (SR15) opracowany przez 91 specjalistów i specjalistek można przeczytać po angielsku na oficjalnej stronie IPCC: https://www.ipcc.ch/sr15/ [dostęp: 11 czerwca 2019]. Wybór najważniejszych tez po polsku dostępny jest m.in.: https://ziemianarozdrozu.pl/dl/Headlines_AR5-WG1-SPM_PL_20151126.pdf [dostęp: 11 czerwca 2019]. Z przystępnym omówieniem można zapoznać się m.in. w opracowaniu Aleksandry Kardaś, Marcina Popkiewicza, Szymona Malinowskiego: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ocieplenie-o-1-5-stopnia-specjalny-raport-ipcc-308 [dostęp: 11 czerwca 2019].

[viii] Działalność ludzka spowodowała globalne ocieplenie o około 1,0°C5 powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej; ocieplenie, będące skutkiem emisji antropogenicznych, będzie zachodzić dalej przez stulecia a nawet tysiąclecia, a jego skutkiem będą dalsze długoterminowe zmiany w systemie klimatycznym, takie jak podnoszenie się poziomu morza i wynikające z niego konsekwencje. (Podsumowanie dla Decydentów Specjalnego Raportu IPCC dotyczącego globalnego ocieplenia klimatu o 1,5°C, przeł. Marcin Popkiewicz, Aleksandra Kardaś, Anna Sierpińska i Szymon Malinowski, https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/streszczenie-specjalnego-raportu-ipcc-dotyczacego-globalnego-ocieplenia-klimatu-o-1-5c-cz-a-323 [dostęp: 11 czerwca 2019].) W obrazowy, popularyzacyjny sposób konstatacje naukowe przybliża wywiad Tomasza Kwaśniewskiego z Szymonem Malinowskim: http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,24144162,35-stopni-w-cieniu-na-razie-jest-super-nie-niebawem-wyginiemy.html [dostęp: 11 czerwca 2019].

[ix] Zob. m.in. Anna Sierpińska, konsultacja merytoryczna prof. dr hab. Szymon P. Malinowski, „Nowy klimat” – nie jesteśmy na niego gotowi, https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/nowy-klimat-nie-jestesmy-na-niego-gotowi-355 [dostęp: 11 czerwca 2019].

[x] O konsekwencjach zob. m.in. Mija rok od kryzysu energetycznego. Jak Polska poradziłaby sobie z nim dziś? https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kryzys-energetyczny-20-stopien-zasilania,161,0,2139297.html [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xi] Zob. Will Steffen i in., Trajectories of the Earth System in the Antropocene, https://www.pnas.org/content/115/33/8252?fbclid=IwAR13Ks7kDDWq-ausWh_6-J2YGgjatvQLaQnWGH2EXS9f5BOHmv7e8QFQCjI [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xii] O suszy w Indiach zob. Jeff Masters, Water Scarcity in India Puts Millions at Risk of Day Zero, https://weather.com/en-IN/india/news/news/2019-06-06-water-scarcity-in-india-puts-millions-at-risk-of-day-zero [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xiii] Już tego lata doszło do braku wody w Polsce – zob. Brakuje wody w Skierniewicach. Zwołano sztab kryzysowy. Zakazy dla mieszkańców, http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24881465,skierniewice-bez-wody.html [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xiv] O spadku produkcji żywności w skali globalnej zob. Marcin Popkiewicz, Aleksandra Kardaś, Szymon Malinowski, Nauka o klimacie, Warszawa 2018, s. 352 i n.

[xv] Naukowcy i naukowczynie nie wykluczają, że grozi nam m.in. powtórzenie największego wymierania w historii świata (gdy wyginęło 96% morskich gatunków i 70% lądowych kręgowców) w wyniku uwalniania metanu z klatratów (in. hydratów, wodzianów) pod wpływem globalnego ocieplenia. Jednak czy może powtórzyć się scenariusz wielkiego wymierania na skalę podobną do tej z przełomu permu i triasu? Nie wiemy tego. Nie jesteśmy pewni, przy jakich dokładnie warunkach może dojść do opisanego łańcucha zdarzeń [uwolnienia metanu z hydratów]. Wiemy za to, że kiedy rozpoczęty cykl stanie się dostrzegalny, nie będzie już możliwości zatrzymania go. Zob. Marcin Popkiewicz, Aleksandra Kardaś, Szymon Malinowski, Nauka o klimacie, Warszawa 2018, s. 370-376. Fakt, że na razie mowa o scenariuszu prawdopodobnym, ale jeszcze nie pewnym, nie powinien działać uspokajająco. W kwestii obecnego, już trwającego, wymierania zob. UN Report. Nature’s Dangerous Decline ‘Unprecedented’.Species Extincion Rates ‘Accelerating’, https://www.un.org/sustainabledevelopment/blog/2019/05/nature-decline-unprecedented-report/?fbclid=IwAR0xPwGLjZk5u44yuic5Bjy47qCV0Qcu-GmCZ7VuKL54-YTfIyBxLqqpPnU [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xvi] Zob. Yangyang Xu, Veerabhadran Ramanathan, David G. Victor, Global warming will happen faster than we think, https://www.nature.com/articles/d41586-018-07586-5?fbclid=IwAR2whmITEDk2F1pVKmZs00ldq67saHWSk_E5FlYDbk3sKJssmUOe0KP3Lys [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xvii] Można tu przywołać choćby kwestię elektrowni: przeciętny/na Polak/lka nie ma wpływu na to, skąd czerpie prąd, a elektrownia Bełchatów jest największym źródłem emisji zanieczyszczeń w Europie. Bełchatów (Poland) is responsible for the highest amounts of carbon dioxide (CO2), sulphur dioxide (SO2) and nitrogen oxides (NOx) released to air in 2015. In addition, Drax (United Kingdom), Jänschwalde (Germany) and Kozienice (Poland) are top polluters for each of these three pollutants, jak podaje Releases of pollutants to the environment from Europe's industrial sector – 2015, https://www.eea.europa.eu/themes/industry/industrial-pollution-in-europe/releases-of-pollutants-from-industrial-sector [dostęp: 11 czerwca 2019]. Należy tu podkreślić szokujący fakt, że 100 firm odpowiada za 71 proc. emisji gazów cieplarnianych na świecie (Bolesław Breczko, Czy Kowalski może zrobić coś dla klimatu? Nasze wybory mają znaczenie, https://tech.wp.pl/czy-kowalski-moze-zrobic-cos-dla-klimatu-nasze-wybory-maja-znaczenie-6378449669097089a [dostęp: 11 czerwca 2019].) Zmiany w działaniach jednostkowych mają ograniczony wpływ na klimat, co jednak nie znaczy, że nie należy ich podejmować – zob. m.in. Fighting Climat Change. Structural vs individual action, https://skepticalscience.com/structural-vs-individual-action.html?fbclid=IwAR3T74ST3caoEmRYrnAFsqunFg5Om4_NNOWLvc4d6TNJgLy_7W4lEDRygjQ [dostęp: 11 czerwca 2019].

[xviii] Co istotne, motywacje korporacji mogą wynikać nie tylko z przyczyn o charakterze biologicznym i społecznym, ale też zwyczajnie z tych finansowych: Charlie Wood, IAG says climat change could make Word „uninsurable”. Financial Review, https://www.reinsurancene.ws/iag-says-climate-change-could-make-world-uninsurable-financial-review/?fbclid=IwAR1wWytkc0Rt0wGhLlfOwnY-40O555EUTrRpYGSZu9FbYc2J27G6ZnceXdc [dostęp: 11 czerwca 2019].

 

Za pomoc w wyszukaniu źródeł do kwestii ujętych w przypisach VII-XVIII autorka relacji dziękuje kolegom: Leszek Karlik, Michał Kursa, Paweł Sierociński, Bohdan Widła, Marcin Zaród.

 

[xix] Spektakl recenzował m.in. Szymon Kazimierczak na portalu teatralny.pl: http://teatralny.pl/recenzje/piekny-aktywizm,2440.html [dostęp: 9 czerwca 2019].

[xx] Pomysł: Agata Siniarska, choreografia i wykonanie: Agata Siniarska, Ania Nowak, Katarzyna Wolińska; dramaturgia: Mateusz Szymanówka; reżyseria świateł, scenografia: Joanna Leśnierowska; konsultacje: Jeanine Durning, Julia Rodriguez, Karolina Grzywnowicz, reżyseria światła: Joanna Leśnierowska. Premiera: 12 lipca 2018. Kuratorka programu „Poszerzanie pola”: Joanna Leśnierowska.

[xxi] Zob. Garbage patches, https://marinedebris.noaa.gov/info/patch.html [dostęp: 11 czerwca 2019].

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia