ENG
A A A
 lipiec 2021 

Tryptyk baletowy „BER” w Teatrze Wielkim w Poznaniu

Stefan Drajewski | taniecPOLSKA.pl | 2021

Recenzje

30 kwietnia 2021

BER – od tymi trzema literami kryją się nazwiska choreografów: Bondara, Ekman, Rimeikis. Na scenie (on-line) oglądamy ich choreografie w innym porządku: najpierw Take Me with You gospodarza wieczoru Roberta Bondary, potem Blinds Words Martynasa Rimeikisa. Wieczór zamyka Episode 31 Alexandra Ekmana. Gdyby to ode mnie zależało, zacząłbym od Ekmana, przez Rimeikisa i zakończył Bondarą.

 

 

W Poznaniu to już było

 

Choreografia Ekmana powstała w 2011 roku. Następnie realizowana była w różnych zakątkach świata i wreszcie dotarła do Polski. I dobrze, bo to znakomity spektakl, który na pewno wzbogaca tancerzy (powstał dla klasy kończącej Juilliard School), otwiera ich horyzonty… Najpierw oglądamy film z przygotowań do premiery i słuchamy refleksji tancerzy, którzy biorą udział w projekcie. Następnie choreograf wyprowadza grupę tancerzy w plener: tańczą w tramwaju, na skrzyżowaniu ulic, na ulicy Świętosławskiej, w Bramie Poznania, na placu Wolności… Jedna z tancerek w filmie mówi: „Całe życie marzyłam, aby wyjść z sali baletowej i tańczyć na ulicy”. I tu pojawia się zgrzyt. W Poznaniu od 30 lat rokrocznie organizowany jest Festiwal Malta, podczas którego tancerze wielokrotnie tańczyli na ulicy. Może to być doświadczenie nowe dla artystów zatrudnionych w operze, ale nie dla odbiorców. Ostatecznie tancerze wracają do Gmachu pod Pegazem i tutaj tańczą choreografię Ekmana.

 

Szwedzki choreograf jako jedyny zaprasza do obejrzenia pewnej historii, która ujęta jest w klamrę: od zapalenia stojącej lampy przez tajemniczego mężczyznę (Arkadiusz Gumny) aż do jej zgaszenia. Pomiędzy tymi dwoma działaniami ów dziwny pan w garniturze przemieszcza się minimalistycznym krokiem wzdłuż proscenium, a wraca z tyłu sceny przez nikogo z tańczących niezauważony. On też chyba nie zauważa tańczących. To bardzo osobliwa grupa, wszyscy ubrani na biało-czarno, z delikatnymi domalowanymi wąsikami. Część z nich nosi do skarpet podwiązki, które już dawno wyszły z mody. Grupa świetnie się bawi, taniec jest diablo energetyczny. Kiedy z offu dobiegają słowa wiersza Elinor Basescu, grupa zastyga, natomiast dwóch tancerzy (Giorgio Tinari i Gal Trobentar Žagar) wykonuje trochę surrealistyczny „przekład” ruchowy słów. W finale rozbrzmiewają kojące dźwięki Gymnopédie nr 1 Erika Santiego, a tancerze próbują odnaleźć siebie, swoją drogę...

 

Bez początku, bez końca

 

Blind Words Martynasa Rimeikisa składa się z trzech scen. W sinej poświacie przy dźwiękach Music for pieces of Wood Steve’a Reicha pojawiają się trzy pary. Ich ruch jest adekwatny do minimalizmu muzycznego. W miarę upływu czasu zmienia się tylko jego energia. Wszyscy tańczą idealnie zsynchronizowani, jedna para przekazuje określony ruch drugiej parze, a ta następnej. Ruchy wywiedzione są z codzienności, mało estetyczne, szare, podobnie jak kostiumy tańczących. Między bohaterami trudno dostrzec emocje, tak jak nie można ich usłyszeć w muzyce Reicha. Bohaterowie sprawiają wrażenie, jakby się gdzieś zagubili; na peryferiach miasta, w opuszczonej hali fabrycznej.

 

W drugiej sekwencji oglądamy duet. Przywykliśmy, że parę tańczącą łączą napięcia emocjonalne. Tymczasem tych dwoje spaja muzyka elektroniczna Lawrenca Englisha i akrobatyka. Obie łączy chłód. Z zachwytem jednak patrzyłem na precyzję Anity Cremy i Giorgio Tinariego.

 

Choreografię Rimeiksa zamyka sekwencja ruchowa sześciorga tancerzy; nie ma już par, są natomiast dwie grupy: mężczyzn i kobiet, które co jakiś czas tworzą wspólnotę lub rozpadają się. W połączeniu z Environs 2 i Volcano songs: duets: walking song Meredith Monk, finał robi wrażenie.

 

Esej o bliskości

 

Flirt Roberta Bondary z muzyką zespołu Radiohead jako choreografa rozpoczął się w 2016, kiedy to w Teatrze Wielkim w Warszawie zrealizował duet Take Me with You. W Poznaniu dodał kolejne piosenki, które nie układają się w opowieść. Bondara nie przekładał ich na ruch, na strukturę choreograficzną i literacką narrację. Zdaje się, że tym, co kierowało choreografem w wyborze piosenek, był raczej nastrój i wewnętrzne napięcie.

 

Nie należę do zapalonych fanów grupy Radiohead, ale nie pozostaję obojętny na głos wokalisty, który magnetyzuje. Jednak już po paru chwilach jeszcze bardziej hipnotyzuje taniec poznańskich artystów.

 

Spektakl Bondary rozpoczyna piosenka Daydreaming. W warstwie sytuacyjnej i choreograficznej może się kojarzyć z medytacją, którą próbują zakłócić najpierw mężczyzna (Hayato Nishijima), a nieco później kobieta (Marika Kucza). W tej zespołowej kreacji uderza to, co będzie obecne do końca: bliskość cielesna, bliskość emocjonalna, bliskość kobiety i mężczyzny, bliskość męska, bliskość w grupie. Bondara wszystkie te przejawy bliskości eksponuje w tańcu zespołowym i duetach. Pierwszy, w wykonaniu Julii Korbańskiej i Miguela Eugênio de Sousa Júniora, jest pełen czułości i liryzmu; drugi, zatańczony przez Seakę Shirai oraz Mateusza Sieranta pokazuje, że bliskość może być zagrożona albo podszyta lękiem. Ruchy stają się tu bardziej ostre, niemalże geometryczne. Również sekwencje zespołowe są mocno zróżnicowane. Pierwsza ma charakter medytacyjny, środkowa ukazuje siłę męskiej przyjaźni/rywalizacji (prężenie mięśni jest nawet zabawne), a ostatnia tchnie optymizmem i energią.

 

Take Me with You to coś więcej niźli tylko opisywanie rzeczywistości. To rodzaj metaforyzacji tejże. W choreograficznym świecie Bondary jest miejsce na uczucia i na intelektualny dyskurs o tym, co nas dotyka, czego nam brakuje. A najbardziej brakuje nam bliskości i uważności.

 

***

 

Zgadzam się, że tryptyk baletowy może mieć nawet charakter przypadkowy, opierać się na kontrastach lub podobieństwie. Ale tym razem wydaje mi się, że kurtuazja gospodarza zaszkodziła dramaturgii wieczoru. Gdyby zmienić kolejność na taką, jaką zaproponowałem w recenzji, to te trzy balety nawiązałyby ze sobą rozmowę: od kartki z dziennika choreografa podczas pobytu w poznańskim zespole (Episode 31), przez obrazek z postindustrialnej przestrzeni, w której spotkało się kilka osób (Blind Words), po krótki esej na temat bliskości (Take Me with You). Każda z tych choreografii jest interesująca i nieoczywista. W każdej brylują znakomici tancerze zespołu baletowego Teatru Wielkiego w Poznaniu. Widać, jak na przekór wszystkiemu dbają o formę w trzech odmiennych stylach tańca współczesnego.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

 

BER

Take Me with You

Choreografia, scenografia, kostiumy: Robert Bondara

Muzyka: utwory grupy Radiohead

Choreolog: Helena van Riemsdÿk

Reżyseria świateł: Maciej Igielski

 

Blind Words

Choreografia i kostiumy: Martynas Rimeikis

Muzyka: Steve Reich, Lawrence English, Meredith Monk

 

Episode 31

Choreografia, dekoracje i projekcje: Alexander Ekman

Przekaz choreograficzny: Fernando Morales Troya

Muzyka: Mikael Karlsson, Ane Brun, Erik Satie

Kostiumy i charakteryzacja: Luke Simcock

Reżyseria świateł: Nicole Pearce

Wykonanie fragmentów wiersza: Elinor Basescu

Realizacja wideo: Karolina fender Noińska (Jajkofilm)

Premiera: Teatr Wielki w Poznaniu ,18 lutego 2021(on-line)

 

 

 

 

 .

INFORMACJA DLA UŻYTKOWNIKÓW SERWISU
Przed przystąpieniem do użytkowania Serwisu www.taniecpolska.pl operator Serwisu poleca zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu.
Operator Serwisu poleca w szczególności zapoznanie się z postanowieniami Polityki Prywatności Serwisu w zakresie: Zapoznanie się z Polityką Prywatności Serwisu pozwoli wszystkim Użytkownikom na korzystanie z Serwisu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz własną wolą wyrażoną w odpowiednich zgodach.
Operator Serwisu jest gotów odpowiedzieć na ewentualne pytania w sprawie wykonywania Polityki Prywatności Serwisu.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia